fbpx

Rozmowa z burmistrzem Ryszardem Suligą na temat bieżących spraw gminy

- Minęło półrocze 2018 roku. Okres ten obfitował w wiele wydarzeń ważnych dla gminy. Co było najbardziej istotne?

- Najważniejszy jest rozwój gminy, podniesienie jakości życia mieszkańców i postrzeganie gminy na zewnątrz, bo „Jak Cię widzą, tak Cię piszą”. Wszyscy przeżywaliśmy negatywne informacje w mediach i skojarzenia, że Koniecpol to problemy. Ostatnio jeden z powiatowych portali napisał: cyt. „Koniec bidy w Koniecpolu”, co spowodowało mój sprzeciw. Nie pozwolę już teraz na używanie tak negatywnych słów w zestawieniu z Koniecpolem. Nasza gmina to mieszkańcy, którzy mają potencjał, a do biednych i zadłużonych gmin już nie należymy.

Nadrabiamy obecnie zaległości infrastrukturalne z kilkudziesięciu lat, bo w innych gminach już zapomniano o budowie kanalizacji, a tym bardziej wodociągów. Priorytetem jest zakończenie budowy sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, przebudowa dróg, termomodernizacja placówek oświatowych, rewitalizacja zaniedbanych i zdegradowanych budynków użyteczności publicznej, których na terenie gminy nie brakowało. Przykładem jest porzucona w przeszłości inwestycja dotycząca remizy na Chrząstowie. Pozyskaliśmy dofinansowanie na około 15 projektów unijnych i tyle samo z programów krajowych. Mówię „około”, bo zawsze jakiś projekt jest na etapie oceny formalnej, merytorycznej lub w trakcie procedury podpisywania umowy i zależy do jakiej grupy zostanie zaliczony. Tyle dofinansowanych zadań - to duże wyzwanie. Nigdy w przeszłości Koniecpol nie pozyskiwał środków zewnętrznych na tyle różnych przedsięwzięć.

Inne ważne wydarzenia to podjęcie rozmów na temat Pałacu Potockich z obecnym właścicielem, za przyzwoleniem mieszkańców, po konsultacjach społecznych. Przygotowuję obecnie uchwałę w tym zakresie na sesję Rady Miejskiej. Najważniejsze, iż znam zdanie mieszkańców na ten temat. Takie rozmowy, jak na etapie debaty publicznej, są bardzo potrzebne. Jednocześnie mam nadzieję, iż nie była to ostatnia debata publiczna w Koniecpolu.

Rozmawiałem z ministrem środowiska Henrykiem Kowalczykiem na temat dalszego etapu budowy wodociągów i z wicepremierem Jarosławem Gowinem o dalszym rozwoju gminy. Otrzymałem zapewnienia wsparcia naszych wysiłków.

Spotykam się z przedstawicielami władz państwowych i inwestorami, aby w końcu zakończyć sprawę KZPP S.A., które – jeszcze raz podkreślam – nie są w dyspozycji gminy lecz komornika sądowego. Gmina w tym przypadku może tylko prosić o przyspieszenie pewnych spraw. Nie posiadamy mocy decyzyjnej i praktycznie nie jesteśmy stroną w tej sprawie. Mając jednak na uwadze konieczność utworzenia miejsc pracy, angażujemy się czynnie w zakończenie tej kwestii.

To tylko niektóre z tematów, nad którymi pracowaliśmy w ostatnim czasie.

- Pozyskanie każdej dotacji to też rozliczanie kosztów kwalifikowanych, promocja, osiąganie wskaźników. Jest to bardzo duży zakres obowiązków przy tak długiej liście projektów. Nie ma znaczenia czy projekt ma wartość 200 tys. zł czy 5 mln zł, bo obowiązki i procedura realizacji i rozliczania jest taka sama.

- Tak, każde pozyskanie dotacji to szereg zobowiązań formalnych i ogromna odpowiedzialność. Pracujemy całym zespołem nad sprawnym przeprowadzeniem tego procesu. Trudność jest tym większa, że projekty realizowane są jednocześnie.

- Może wytłumaczmy skąd to nagromadzenie zadań w jednym czasie. Intensywność prac w latach 2017-2018 wynika z okresu programowania Unii Europejskiej. Okres ten rozpoczął się wprawdzie w roku 2014, ale tak naprawdę pierwsze konkursy dla gmin pojawiły się pod koniec roku 2016 i na początku roku 2017.

- Od roku 2015 przygotowywaliśmy projekty techniczne, występowaliśmy o stosowne pozwolenia i decyzje. Potem opracowywaliśmy wnioski o dofinasowanie wraz z wymaganymi załącznikami, aby od końca roku 2016 uczestniczyć w ogłaszanych konkursach. Największą liczbę projektów zgłosiliśmy w roku 2017. Stąd obecnie zadania znajdują się w najintensywniejszej fazie budowy lub są finalizowane. Podkreślę też, że w tym samym czasie 2015-2017 „walczyliśmy” z programem naprawczym i zadłużeniem.

- To też ostatnia okazja na tak duże pieniądze z Unii Europejskiej. W nowym okresie programowania Unii Europejskiej, która rozpocznie się po roku 2020 nie będzie już możliwości finansowania infrastruktury gminnej w takim zakresie.

- Jest to ostatnia szansa, którą należy wykorzystać. Bardzo żałuję, iż Koniecpol pozyskał tak mało środków unijnych w poprzedniej perspektywie finansowej 2007-2013. Były wówczas środki na turystykę, w tym np. na zagospodarowanie terenów rekreacyjnych, obiekty turystyczne i sportowe, oznakowanie ścieżek rowerowych itd. Były też dotacje unijne na drogi gminne. Ale to już przeszłość.

Pozyskujemy też środki krajowe z wszystkich możliwych źródeł. Dla przykładu ostatnio podpisaliśmy umowę o dofinansowaniu budowy Otwartej Strefy Aktywności w Koniecpolu z siłownią plenerową dla dorosłych, placem zabaw i strefą relaksu. Otrzymaliśmy dotacje w ramach programu Senior Plus czy „Razem Bezpieczniej”.

- Nie samymi inwestycjami zajmuje się gmina.

- Ze środków zewnętrznych finansujemy też imprezy kulturalne dla mieszkańców, których odbywa się ostatnio bardzo dużo. Jesteśmy oddaleni od ośrodków miejskich, a więc musimy organizować czas wolny naszym mieszkańcom. Dobrze, że i w tym przypadku można liczyć na wsparcie unijne.

- Dawno nie poruszaliśmy tematu nieudanych projektów unijnych poprzednich władz samorządowych, nad którymi wisi widmo zwrotu dofinansowania. Mam na myśli sortownię odpadów. Co dzieje się z tym tematem?

- Ten temat spędza mi i Pani Skarbnik sen z oczu. Trudno uzasadnić i usprawiedliwić nieprawidłowe stosowanie Prawa zamówień publicznych, Prawa budowlanego i przepisów unijnych. Przy realizacji tego projektu, poprzednie władze samorządowe nie wywiązywały się z zapisów umowy o dofinansowanie i wytycznych unijnych oraz nie stosowały przepisów obowiązującego prawa. Jak można dyskutować ze sprawami oczywistymi i wnioskami instytucji kontrolnych, które są oparte na faktach wynikających z dokumentów?

O ostatecznych efektach tej sprawy nie chciałbym jeszcze rozmawiać, bo prowadzę obecnie rozmowy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego. Zwrot tych środków unijnych to tylko kwestia czasu. Kwota jest duża, bo z odsetkami to już około 2 500 000 zł. Znowu będziemy musieli wygospodarować dodatkowe nakłady na spłatę tego zobowiązania. Wniosek jest jeden: kolejna niewykorzystana szansa z przeszłości w zakresie gospodarki odpadami to kłopoty w teraźniejszości, kiedy już tyle spraw uporządkowaliśmy.

- Jak wygląda kondycja finansowa gminy? W budżecie jako zobowiązania istnieją jeszcze pożyczki z przeszłości?

- Cały czas prowadzimy z Panią Skarbnik Moniką Starczewską rozmowy z Ministerstwem Finansów, bo jako spadek po poprzednich władzach samorządowych, gmina spłaca bardzo niekorzystną pożyczkę z Budżetu Państwa z oprocentowaniem wyższym niż obecnie przy kredytach komercyjnych. Podjęliśmy decyzję o emisji obligacji jako alternatywy wobec droższych pożyczek. Jest to elastyczna opcja dla emitenta. To on decyduje kiedy, na jaką kwotę i po jakim oprocentowaniu je wyemituje.

Najgorsze jest to, iż co jakiś czas pojawia się jakaś sprawa z poprzedniej kadencji, jak wspomniana wcześniej sortownia odpadów, która powoduje zmianę naszych założeń i wymusza podejmowanie natychmiastowych działań naprawczych w finansach i zmianę tego, co tak skrupulatnie liczymy i planujemy. Płacenie za błędy i zwrot dotacji w przypadku sortowni to znowu kolejny wydatek z budżetu gminy rzędu 2 500 000 zł, który zapewne spowoduje rezygnację z niektórych zadań lub odroczenie w czasie. Cały czas „wyciągamy jakieś trupy z szafy” i to jest bardzo stresujące oraz dezorganizujące naszą pracę. Nie chcę wracać do przeszłości, ale ciągle tok pracy burzą nam jakieś zaległe sprawy i bardzo źle jeśli są to konsekwencje finansowe, za które płacimy nadal z gminnej kasy.

Szkoda, że tak się stało z tym projektem dotyczącym sortowni. Dla porównania, za około 2 500 000 zł można zakupić Pałac Potockich i cały teren KZPP S.A. Taka kwota mogłaby też stanowić śmiało wkład własny dla projektów unijnych o całkowitej wartości około 17 000 000 zł, przy założeniu wyjściowego dofinansowania dla gmin wynoszącego 85 proc. To jest oczywiście przykład, bo każdy poziom finansowania wydatków kwalifikowanych w projekcie wynika z analizy finansowej. Jednak chciałbym zaznaczyć, że projekt przebudowy budynku OSP, realizowany obecnie, to 95 proc. dofinansowania z unijnej kasy, a przebudowa świetlicy środowiskowej przy ul. Szkolnej to prawie 95 proc. wartości kosztów kwalifikowanych.

- Jakie ważne inwestycje zakończono w ostatnim czasie?

- Zakończyliśmy budowę mieszkań socjalnych, rewitalizacja remizy strażackiej na Chrząstowie zostanie zakończona we wrześniu br., zakończono przebudowę budynku na świetlicę środowiskową przy ulicy Szkolnej, zakończono budowę kanalizacji na ulicach: Chrząstowska, Żeromskiego, Słowackiego. Ponadto wykonaliśmy wiele remontów chodników i dróg.

Kończymy kolejne etapy budowy kanalizacji w dzielnicy Słowik, pokonując trudności związane z pojawieniem się obfitych źródeł wody. W trakcie realizacji nastąpił ponadnormatywny napływ wody w obrębie prowadzonych wykopów. Obecnie Wykonawca, obok prowadzonych robót budowlanych, opracowuje technologię odwadniania wykopów, gdyż zastosowane rozwiązania nie są wydajne w obecnych warunkach. Każdy wykop jest natychmiastowo zalewany.

- Zauważyliśmy, że gmina odchodzi od planowania punktowego i takiej realizacji inwestycji. Analizuje potrzeby wydzielonej przestrzeni publicznej i realizuje projekty wzajemnie uzupełniające się.

- Tak jest w przypadku terenu przy przychodni zdrowia. Poprzez decyzję o wyburzeniu zdewastowanych i nikomu niepotrzebnych budynków przy Urzędzie Gminy, przestrzeń otwarła się i jest bardziej przyjazna komunikacyjnie. Realizujemy tam kilka projektów. Poprzednie władze samorządowe sporządziły dla tego terenu koncepcję z kosztorysem na „duże miliony”. Po analizie tej dokumentacji stwierdziliśmy, że gminy nie będzie nigdy na to stać. Nakłady nie były współmierne do planowanych efektów. Przygotowaliśmy projekty na dużo mniejsze pieniądze, które przynoszą ten sam efekt. W tej chwili realizujemy pierwszy projekt związany z zagospodarowaniem zalewu za kwotę 245 000 zł. Kolejny za prawie taką samą kwotę jest na etapie zamówienia publicznego. To zagospodarowanie zalewu kosztuje gminę tylko około 40 tys. zł jako wkład własny, bo poziom dofinansowania z Unii Europejskiej jest bardzo wysoki.

Ponadto wybudowaliśmy drogę dojazdową do przychodni. W przetargu sprzedaliśmy działkę i prywatny inwestor przygotowuje się do budowy małej galerii handlowej. Wstępną koncepcję prezentowałem już mieszkańcom na spotkaniach. Dochodzimy zatem do celu małymi krokami i dużo mniejszymi nakładami.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Liliana Bielas-Kostyra.

 

Powiązane artykuły

O inwestycjach. Rozmowa z burmistrzem Ryszardem Suligą

O inwestycjach. Rozmowa z burmistrzem Ryszardem Suligą

Gmina Koniecpol jest w trakcie wielu kosztownych inwestycji, na które pozyskano współfinansowanie zewnętrzne. Poprosiliśmy burmistrza Koniecpola o przedstawienie co jest obecnie realizowane.
Umowa na przebudowę i rozbudowę ul. Rzecznej podpisana

Umowa na przebudowę i rozbudowę ul. Rzecznej podpisana

26 kwietnia podpisano umowę z wykonawcą, który będzie realizował kolejną zaplanowaną na ten rok inwestycję drogową w Koniecpolu polegającą na przebudowie i budowie ul. Rzecznej o długości 814 mb wraz z budową parkingu dla obsługi targowiska. Na ten cel pozyskano środki zewnętrzne z Rządowego Funduszu Polski Ład w ramach Programu Inwestycji Strategicznych, w wysokości 6 227 915,00 PLN.
Ta strona używa ciasteczek

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.